sobota, 9 marca 2013

Rozdział 18. KOMETARZE, PROSZĘ.!

KOMENTUJCIE, BŁAGAM!! NAWET ZWYKŁY UŚMISZEK DAJE DUŻO <3 PROSZĘ!!!



* Następnego dnia *
Obudziłam się. 6.05. Dziwnie. Ja i tak wczesne wstawanie. Otworzyłam swoje zaspane oczy i zauwazyłam, że nikogo obok mnie nie ma. No tak, wysłałam Harrego na noc do domu, bo przecież on by mi nie odpuścił. Jakimś cudem się udało. W każdym razie. NIEDZIELA. Mama wraca, Natalie też. Muszę iść się ogarnąć bo o 13 przyjdzie ten zboczuch i zaczniemy robić jedzenie na imprezkę powitalną mamy i Natalie. Już miałam iśc do łazienki, gdy usłyszałam mój dzwoniący telefon. Odebrałam nie patrząc na ekran.

/ ROZMOWA /
- Halo ?
- Hej Caroline, to ja Niall.
- O no hej. Czemu dzwonisz o tak wczesnej porze ?
- Mam sprawę, moge do ciebie wpaść ?
- Okej , za ile będziesz ?
- 15 minut ?
- Ok, wystarczy mi, żeby się wyszykować. Paa.
- Paa.

/ KONIEC ROZMOWY /

Poleciałam do łazienki i zaczęłam się ogarniać. Prysznic, szybki makijaż, ułożenie włosów, jest. Kucyk i legginsy z ciepłym sweterkiem ( ten pierwszy zestaw http://urstyle.pl/styl/allyann/stylizacja/po-domowemu-5/  )  będą idealne na dzisiejsze przed południe. Później się zobaczy. Wychodziłam z łazienki, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Zbiegłam na dół i je otworzyłam.Moim oczom ukazał się Niall. Spojrzałam na jego smutną i zapłakaną twarz.
- Mogę wejsć ? - Zapytał zachrypniętym głosem.
- Pewnie, jezu co ci się stało ? - Spojrzałam na jego ręce. Były całe pocięte. - WCHODZ I TO MIGIEM ! - Już nie oszczędziłam głosu.
- Spokojnie, nie krzycz, wszystko ci wytłumaczę.
- Poranna kawa i śniadanko ? - Uśmiechnęłam się do niego.
- Okej.
- A no co masz ochotę ty mój kochany braciszku ? - Ostatnio tak do niego mówię. Może to dla tego, że mówimy sobie wszystko. Ufamy sobie i po prostu zachowujemy się jak rodzeństwo.
-  Może pyszną jajecznice. Będziesz taka kochana i mi ją zrobisz ?? Proszę.
- Dobrze. Ty wstaw wode na kawę.
- A tak właściwie to gdzie twój tata ?
- Wczoraj, po powrocie ze szpitala od mamy, wziął torbę, spakował się i wyjechał. Powiedział, że wróci dzisiaj około 16 .
- Czyli jestes sama ?
- Tak. - Odpowiedziałam i zabrałam się za robienie jajecznicy. Wzięłam z lodówki potrzebne składniki. Zaczęłam rozbiojać jajka i wrzucać po koleji na patelnię. Czułam wzrok Niall ' a na sobie. Spojrrzałam na niego. On siedział i parzył się we mnie szklanymi oczami .
- Dobra głodomaorze, ja się tak bawić nie będe. Mów co się stało i co z twoimi rękoma.
- Natalie, ona mi się stała. A moje ręce to tylko i wyłącznie sprawa żyletki.
- Ja, no nie woerzę, kolejny z żyletką. A co się stało? Mów dokładniej .
- Bo ona wczoraj po twoim wyjściu powiedziała mi, że ona... - mówił chlipiąc - ona... ona mnie zdradziła. I to jeszcze z tym dupiem Zayn ' em. Jak bym go teaz spotkał, to bym go normalnie zabił. Nie chciałem wracać do domu, ani sięz  nikim kotaktować, więc wyłaczyłem telefon.Spałem w samochodzie. Znaczy moim spaniem była 15 minutwoa drzemka bo... ja ją tak cholernie kocham... a ona mi zrobiła takie świństwo. Czemu? Powiedz mi, czemu ?
- To ty powienieneś z nią pogadać. Ja nie będę jej tłumaczyć, bo po prostu nie wiem. - Mówiłam nakładając przysmak na talerze i jednocześnie zalewając kawę. - Na prawdę. A teraz Smacznego żarłoku! - Powiedziałam i podałam mu jedzienie na stół a zaraz potem kawę.
- Smacznego również. - Odpowiedział, ziewnął i zaczął jesć.
- Zaraz po tym jak zjesz, idziesz do góry do mojego pkoju, kładziesz się i idziesz spać. Ja w tym czasie poodrabiam zaległości z tygodnia.
- Dobrze mamusiu. - Usłyszałam z jego ust i oboję zaczęliśmy się śmiać. Zajadalismy się tym daniem gdy nagle zadzwonil mój telefon.
- Jezu! Kto o tak wczestej porze do mnie dzwoni ?

*** Oczami Louisa ***
/ ROZMOWA /
- Halo ? - Usłyszałem jej głos.
- Hej Caroline. Jest sprawa widziałaś może Nialla ?
- A co ? Martwicie się ?
- Ekhem. Dzwoniłem do niego całą noc, a ten dureń nie odbierał.
- No, siędzi u mnie, ale nie martwcie się, wszystko w porządku. Po prostu spał sobie w samochodzie. Znaczy nie spał, bo to była 15 minutowa drzemka ale jest u mnie, je śniadanie i zaraz idzie spać.
- Ohh.. Jej, jak dobrze, że ty istniejesz.
- No widzisz. Dobra ja kończę. Paa. Wpadniecie później z El ?
- No pewnie i zresztą chłopaków też tylko musimy znaleść Zayn'a.
- Jego też nie ma ?
- Brak.
- Okej. paa.
- No paa.

/ KONIEC ROZMOWY /

Okej, może Zayn też pojawi się u Caroline. Tylko nie rozumiem, dlaczego ich oby dwóch nie ma. Może się pokłócili. A nawet jeśli, to jestem ciekawy o co poszło.

*** Oczami Caroline ***

Okej Niallerku teraz do łożeczka, a ja zabieram się za lekcje. Dobranoc, pchły na noc.
- Już idę.
- Spij dobrze.
- Dziękuję . - Odpowiedział, polożył się i nagle zasnął. Ja usiadłam do biurka i zaczęłam robić lekcje.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
JEST NASTĘPNY. JAK MYŚLICIE, CO BĘDZIE DALEJ ? PROSZE KOMENTUJCIE!! 

4 komentarze:

  1. Zajefajny! Ja chce nastepny! ! Dawaj jak najszybciej :** POZDRAWIAM :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu taki krótki?! ;c Czekam z niecierpliwością na next ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie <3

    OdpowiedzUsuń