*** Oczami Caroline ***
Śmialiśmy się , gdy nagle do pokoju wszedł uśmiechnięty Louis a za nim smutny Hazza.
- Kochanie, co się stało? - Zapytałam szepcząc.
- Nic, później pogadamy. - Powiedział oschle Harry. Zastanawiałam się o co może chodzic, co Louis mu powiedział. Nagle do drzwi zadzwonił dzwonek.
- Czekajcie zaraz przyjdę, Niall chodż ze mną. - Mówil Zayn.
- Już biegnę! - Krzyczał Niall wybiegając z pokoju. Siedzieliśmy tak. W ciszy. Przez 2 minuty wydawało mi się, że nie było obok mnie żadnej ludziej duszy. Nikt się nie odzywał.
- Pizza już jest! - Wydarł się Niall wchodzac do pokoju z 6 kartonami pizzy.
- Kochanie, uspokój się, cała jedna jest dla Ciebie. - Mówiła Natalie i zaczęła rozdawać pizze. - Proszę kochanie, ta dla Ciebie, jedna mała dla mnie, dla Ciebie Louis, Caroline ty masz jedną z Harrym, Zayn ta dla Ciebie i ostatnia dla Liama. Wszysy zajadali się pizza i śmiali. Louis wszystkich rozśmieszał. Strasznie się z nimi zżyłam. Nie wiem co bym zrobiła gdybym ich teraz straciła. Pomimo tego, że Louisowi udało się mnie rozśmieszyć, zaraz stałam się smutna. Mój Harry cały czas był czymś przygnębiony. Chciałam mu akoś pomóc ale on cały czas powtarzał słowa " Pogadamy później " . Zmartwiło mnie to trochę ale jak powiedział, że pogadamy później to pogadamy. No cóż narazie nie mogę nic zrobić.
- Harry, proszę cię, uśmiechni się dla mnie. - powiedziałam.
- Masz, jeden przepiękny uśmiech dla przepięknej pani. - Powiedział i uśmiechnął sie. Wszyscy posiedzieli jeszcze 15 minut i zaczęli się zbierać. Harry zaprowadził ich na dół sam, bo nie chciał wypuścić mnie z łóżka. Wyprowadził ich i przyszedł do mnie. Wchodząc do pokoju powiedział:
- Caroline, musimy pogadać!
- Dobrze, ale o co chodzi ?
- Bo ja.. ugh, znaczy my..
- Co my ? Tylko nie mów, że chcesz ze mną zerwać.
- Nie chcę, kocham Cię, ale ja muszę.
- Co? Jak to? Ale czemu? - Łzy zaczęły spływać po moich policzkach .
- Uwierz mi, że nie chcę ale muszę. Louis powiedział, że wczoraj gdy ja wybiegłem oni rozmawiali o naszym wyjeździe do USA - mówił już zapłakany Harry - i stwierdzili, że najlepiej będzie jak ja będzę udawał.
- Ale co będziesz udawał? - Przerwałam mu.
- Będę udawał, że jestem z Taylor Swift. Więc na około miesiąc musimy się " rozstać " - Wymawiając ostatnie słowo Harry narysował w powietrzu cudzysłów. - Ale to nie będzie takie prawdziwe rozstanie, tylko będzieny spędzali ze sobą mniej czasu. Cały czas będziesz ze mną w USA, ale nie będziesz mogła się pokazywać publicznie. Wiedz, że kocham Cie najmocniej na świecie i nie wiem co bym bez Ciebie zrobił.
- Już skończyłeś? - Przerwałam mu. - Rozumiem Cię, dobrze, zgadzam się ale nie wiem czy moja mama zgodzi się na wyjazd do USA.
- Spokojnie kochanie. Już wszystko załatwione. Myślałem , że zareagujesz inaczej, że będziesz wściekła.
- Będę, ale tylko w tedy kiedy nie będziemy razem spędzać czasu.
- No to bardzo mi przykro, będziesz zła trochę często, ale postaram się Ci to wynagrodzić.
- Okej ale Harry, proszę Cię. Nigdy o mnie nie zapomij.
- Obecuję. Forever Together.
- Kocham Cię.
- Ja Ciebie też, a teraz prosze. Pani wskakuje do łóżeczka bo jest już bardzo późno.
- Dobrze ale Panie Stylsie, nie zasnę bez Pana.
- Ja oczywiście śpię z Panią, Panno Caroline. - Położyliśmy się i wtuleni w siebie zasnęliśmy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Skończyłam !!! <3 <3 Next ?? Jeśli ktoś ma Twittera follow mnie @wiki993 ja robię follow back. <33
Śmialiśmy się , gdy nagle do pokoju wszedł uśmiechnięty Louis a za nim smutny Hazza.
- Kochanie, co się stało? - Zapytałam szepcząc.
- Nic, później pogadamy. - Powiedział oschle Harry. Zastanawiałam się o co może chodzic, co Louis mu powiedział. Nagle do drzwi zadzwonił dzwonek.
- Czekajcie zaraz przyjdę, Niall chodż ze mną. - Mówil Zayn.
- Już biegnę! - Krzyczał Niall wybiegając z pokoju. Siedzieliśmy tak. W ciszy. Przez 2 minuty wydawało mi się, że nie było obok mnie żadnej ludziej duszy. Nikt się nie odzywał.
- Pizza już jest! - Wydarł się Niall wchodzac do pokoju z 6 kartonami pizzy.
- Kochanie, uspokój się, cała jedna jest dla Ciebie. - Mówiła Natalie i zaczęła rozdawać pizze. - Proszę kochanie, ta dla Ciebie, jedna mała dla mnie, dla Ciebie Louis, Caroline ty masz jedną z Harrym, Zayn ta dla Ciebie i ostatnia dla Liama. Wszysy zajadali się pizza i śmiali. Louis wszystkich rozśmieszał. Strasznie się z nimi zżyłam. Nie wiem co bym zrobiła gdybym ich teraz straciła. Pomimo tego, że Louisowi udało się mnie rozśmieszyć, zaraz stałam się smutna. Mój Harry cały czas był czymś przygnębiony. Chciałam mu akoś pomóc ale on cały czas powtarzał słowa " Pogadamy później " . Zmartwiło mnie to trochę ale jak powiedział, że pogadamy później to pogadamy. No cóż narazie nie mogę nic zrobić.
- Harry, proszę cię, uśmiechni się dla mnie. - powiedziałam.
- Masz, jeden przepiękny uśmiech dla przepięknej pani. - Powiedział i uśmiechnął sie. Wszyscy posiedzieli jeszcze 15 minut i zaczęli się zbierać. Harry zaprowadził ich na dół sam, bo nie chciał wypuścić mnie z łóżka. Wyprowadził ich i przyszedł do mnie. Wchodząc do pokoju powiedział:
- Caroline, musimy pogadać!
- Dobrze, ale o co chodzi ?
- Bo ja.. ugh, znaczy my..
- Co my ? Tylko nie mów, że chcesz ze mną zerwać.
- Nie chcę, kocham Cię, ale ja muszę.
- Co? Jak to? Ale czemu? - Łzy zaczęły spływać po moich policzkach .
- Uwierz mi, że nie chcę ale muszę. Louis powiedział, że wczoraj gdy ja wybiegłem oni rozmawiali o naszym wyjeździe do USA - mówił już zapłakany Harry - i stwierdzili, że najlepiej będzie jak ja będzę udawał.
- Ale co będziesz udawał? - Przerwałam mu.
- Będę udawał, że jestem z Taylor Swift. Więc na około miesiąc musimy się " rozstać " - Wymawiając ostatnie słowo Harry narysował w powietrzu cudzysłów. - Ale to nie będzie takie prawdziwe rozstanie, tylko będzieny spędzali ze sobą mniej czasu. Cały czas będziesz ze mną w USA, ale nie będziesz mogła się pokazywać publicznie. Wiedz, że kocham Cie najmocniej na świecie i nie wiem co bym bez Ciebie zrobił.
- Już skończyłeś? - Przerwałam mu. - Rozumiem Cię, dobrze, zgadzam się ale nie wiem czy moja mama zgodzi się na wyjazd do USA.
- Spokojnie kochanie. Już wszystko załatwione. Myślałem , że zareagujesz inaczej, że będziesz wściekła.
- Będę, ale tylko w tedy kiedy nie będziemy razem spędzać czasu.
- No to bardzo mi przykro, będziesz zła trochę często, ale postaram się Ci to wynagrodzić.
- Okej ale Harry, proszę Cię. Nigdy o mnie nie zapomij.
- Obecuję. Forever Together.
- Kocham Cię.
- Ja Ciebie też, a teraz prosze. Pani wskakuje do łóżeczka bo jest już bardzo późno.
- Dobrze ale Panie Stylsie, nie zasnę bez Pana.
- Ja oczywiście śpię z Panią, Panno Caroline. - Położyliśmy się i wtuleni w siebie zasnęliśmy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Skończyłam !!! <3 <3 Next ?? Jeśli ktoś ma Twittera follow mnie @wiki993 ja robię follow back. <33