piątek, 7 grudnia 2012

Rozdział 8.

Swojego tatę.
- Co ty tu robisz? -Wrzasnęłam. Nie wiem czy wspominałam, ale mój tata zostawił mamę i mnie jak miałam 4 lata. Wyjechał po prostu. Nic nie mówiąc. - Po co wróciłeś?! Co od nas chcesz?! - Krzyczałam już zapłakana. Pobiegłam na górę a Harry zaraz za mną. Rzuciłam się na łóżko i ryczałam jeszcze bardziej.
- Kochana, co się stało? - Zapytał zmartwiony Harry i przytulił mnie do siebie.
- Mój tata - zaczęłam - zostawił mnie i moją mamę jak ja miałam 4 lata. Wyjechał i nic nie powiedział. Nie nawidze go za to. Zostawił nas. Tak po prostu. - Ryczałam.
- Wiem co czujesz kochana, bo mnie i mamę mój tata też zostawił - mówił - Rodzice cały czas się kłócili i stwierdzili, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozwód. W końcu doprowadzili do tego i się rozwiedli. - Przytulił mnie. Siedziałam rycząca wtulona w niego.
- Muszę iść do toalety mała, zaraz wrócę, okej? - Mówił to ocierając mi łzy.
- Okej, idź.
W końcu przyszła moja mama.
- Kochanie co się stało? Dlaczego płaczesz?
- Po co on wrócił, ten debil.
- Ejejej, to twój tata i nie możesz tak o nim mówić. - Broniła tatę.
- Ale co ja mam zrobić. Nie nawidze go.
- Chodź na dół i ię z nim po prostu przywitaj. A córciu, kim jest ten gość specjalny o którym mówiłaś?
- Powiem Ci później. Za jakieś 30 minut będę na dole razem z nim.
- Dobrze. - Wyszła z pokoju a do niego akurat wszedł Harry.
- Idę się ogarnąć, zaraz wrócę. - Powiedziałam.
- Okej idź a ja w tym czasie posprawdzam Facebook'a i Twitter'a.
Poszłam do łazienki, ogarnęłam się,  ubrałam http://www.google.com/imgres?start=137&um=1&hl=pl&tbo=d&biw=1311&bih=618&tbm=isch&tbnid=KARdGwOSv8zIQM:&imgrefurl=http://maszynaimoda.blox.pl/html&docid=Dc69n48PwrP87M&imgurl=http://maszynaimoda.blox.pl/resource/e4f7b81802325556264bc133964d783f_20121114185608.jpg&w=500&h=500&ei=L03CUMyDEuri4QTF1oGIBA&zoom=1&iact=hc&vpx=1044&vpy=2&dur=3378&hovh=225&hovw=225&tx=154&ty=107&sig=108423478483911719594&page=6&tbnh=144&tbnw=144&ndsp=30&ved=1t:429,r:66,s:100,i:202 ułożyłam grzywkę i wyprostowałam włosy. Wyszłam z łazienki.
- Wow! Mała ale wyglądasz, mam chyba najlepszą dupę w mieście. - Zaśmiał się Harry. - Nie no na serio wyglądasz świetnie.
- Dziękuję. - Powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Idziemy na dół zjeść coś? - Zapytał.
- Tak.
Zeszlismy na dół.
- Mamo, tato to jest Harry.
- Witam Cię Harry. - Tata wstał, podszedł do niego i uścisnął mu rękę.
- Witam pana i panią. - Powiedział z uśmiechem.
- Siadajcie, bo zupa wam wystygnie. - Powiedziała mama.
- Już siadamy. - Powiedziałam. - Tato, a gdzie dzisiaj śpisz? - Zapytałam zaciekawiona.
- Chyba tutaj. - Odpowiedział.
- Harry, mogę dzisiaj spać u was? - Zapytałam.
- Tak. Pewnie. - Powiedział uśmiechnięty Harry.
- Mamo ja dzisiaj śpię u chłopaków, bo nie chcę spędziać z nim swojego cennego czasu - Powiedziałam, zerkając na tatę.
- Dobrze córciu, ale wróć jutro po szkole do domu.
- Obiecuję, że wrócę.
Zjedliśmy obiad i wyszliśmy z domu. Szliśmy trzymając się za ręce, gdzy nagle podjechał do nas samochód i ktoś w nim zaczął nam robić zdjęcia. Byli to paparazzi. Zaczęliśmy biec, ale oni nie dawali nam spokoju, cały czas jechali za nami i robili nam zdjęcia. Na całe szczeście do domu chłopaków nie mieliśmy daleko. W końcu dobieglismy.
- Nie zdziw się jak zaraz wszędze będą chodziły plotki, że jesteś moją dziewczyną. - Powiedział Harry.
- O nie! Właśnie tego chciałam uniknąć.
- Czyli chcesz powiedzieć, że nie chciala byś być moją dziewczyną? - Zapytał zdziwiony Harry.
- Pewnie, że bym chciała, ale bez nagłosu.
- Niestety mała, ale przy mnie to nie możliwe.
Poszliśmy do kuchni a tam zobaczylismy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz