wtorek, 11 grudnia 2012

Rozdział 9.

Niall'a i Natalie całujących się.
- No witam nasze kochane gołąbeczki. - Powiedział Harry. Jednak oni nie zwrócili na to uwagi, i dalej nie odklejali się od siebie.
- Chodź Harry. Nie będziemy im przeszkadzać. - Powiedziałam.
- Ale ja też tak chcę. - Zaczął skakać i zachowywać się jak małe dziecko. Był bardzo śmieszny.
- Oj, no chodz ze mną na taras, bo muszę zapalić. Później zobaczymy co da się zrobić. - Umiechnęłam się.
- Okej, chodźmy. - I poszliśmy na taras. Był on wielki. Z basenem i jacuzzi. Sanęliśmy kolo siebie przy basenie, ja wyjęłam szluga i zaczęłam jarać.
- Zaczekaj. Pokarzę ci coś. - Powiedział Harry. - Tylko daj mi szluga.
- Ale przecież ty nie palisz. - Zdziwiona odezwałam się.
- Oj daj się raz zaciągnąć. - Powiedział i popatrzył na mnie swoimi zielonymi oczami.
- No masz. - Powiedziałam.
- Tylko otwórz usta.
- Okej i co teraz? - Zapytałam. Harry zaciągnął się, dmuchnął mi dymem ze swoich ust do moich, zamknął je i zaczął mnie całować. Nagle stracił równowagę i wpadliśmy do basenu. Bawiliśmy się w nim dobre 30 minut. Byliśmy cali mokrzy.
- Harry, ja wychodze. Zimno mi - Powiedziałam dygocząc ustami.
- Zaczekaj. - Złapał mnie za nadgarstki i przytulił do siebie. Musnął moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek.
- Cieplej? - Zapytał.
- Cieplej, ale ja już wychodzę.
- Dobra chodźmy. - Poszliśmy do pokoju.
- Ja idę pierwsza się umyć.
- Okej. - Odpowiedział Harry.
- Ej, a tak w ogóle to która godzina?
- Jest 20:36. Idziemy później obejrzeć jakiś film?
- No pewnie. - Odpowiedziałam i poszłam do łazienki. Umyłam się, ogarnełam, ubrałam i wyszłam z łazienki. - Teraz ty. - Powiedziałam i usiadłam przy laptopie. Weszłam na Twitter'a . Zobaczyłam, że przybyło mi aż 1000 followersów. Bardzo się zdiwiłam. Stwierdziłam, że to może jakas pomyłka, albo coś podobnego. Wylogowałam się z Twitter'a i weszłam na Facebook'a. Dostałam 270 zaproszeń do znajomych. " Dziwne, skąd ludzie mają moje dane? " pomyślałam. Dostałam link od jakiejś dziewczyny razem z wiadomością " Wejdź. Tam jest dużo napisane o Tobie. " Weszłam a tam zobaczyłam nagółwek : " Nowa dziewczyna Harrego Stylesa z One Direction ! " Jechałam niżej, a tam zdjęcia, jak idziemy i tzrymamy się za rękę, z basenu, jak wpadliśmy do wody albo jak się całujemy. Harry wyszedł z łazienki.
- A więc już widzialaś.  - Powiedział smutny Harry.
- Tak, widziałam, ale nie wiem dla czego jetseś smutny - Odpowiedziałam.
- Bo to nie jest prawdą. To brukowce, to kłamie. - Spojrzał na mnie, a ja się popłakałam. - Czemu płaczesz? - Zapytał.
- Bo właśnie dałeś mi do zroumienia, że nie chcesz abym była twoją dziewczyną.
-Nie, że nie chcę. - Zaczęły mu lecieć łzy. - Ale nie wiedziałem, czy coś do mnie czujesz.
- To już wiedz, że czuję coś do Ciebie.
- Ja też Cię kocham. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez Ciebie. A wiec czy ty, Caroline chcesz zostać moją dziewczyną? - Zapytała ocierając mi łzy z oczu.
- Taaak! - Rzuciłam się na niego i zaczęłam go całować.
- Tak, podoba mi się to. - Powiedział.
- Idziemy oglądać ten film? - Zapytałam.
- No chodźmy. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też kochanie, ale ja mocniej.
- Niemożiwe. - Parsknął śmiechem. - Idziemy w końcu na dół? - Zapytał.
- Idziemy. - Zeszliśmy na dół. Na kanapie siedzieli Natalie z Niallem i ogłądal coś w telewizji. O ile można powiedzieć, że oglądali bo cały czas byli wpatrzeni w siebie. Usiedliśmy koło nich a ja chciałm na osobności pogadać z Natalie.
- Natalie, chodź ze mną na górę, bo chciałabym z tobą o czymś pogadać.
- No okej. - Powiedziała Natalie, poszłyśmy na górę, ja wyciągnęłam szluga i zaczęłam jarać.
- To co, jesteś z Niall'em? - Zapytałam nieśmiało.
- Tak.
- Gratuluję. - Powiedziałam.
- I na wzajem. - Powiedziała szczęśliwa Natalie.
- A ty skąd wiesz?!! - Krzyknęłam oburzona. Nie mówłam jesze nikomu a Harry cały czas był ze mną w pokoju.
- No przecież istnieje jeszcze coś takiego jak internet. - Powiedziała spokojna Natalie.
- A no tak. - Zaśmiałm się i paliłam dalej.
             *** Oczami Niall'a****
- To co stary, gratuluję. - Klepnął mnie w ramię Harry.
- Dzięki i na wzajem. - Odpowiedziałem z uśmiechem.
- Skąd wiesz? - Zapytał zciekawiony. - Podsłuchiwaliśie nas?
- Nie. To Loius podsłuchuje. Masz szczęście, że nie było go akurat w domu, ale jest internet. I portale plotkarskie też są. Wiesz co? Od dzisiaj uważam, że jesteś niezdarą.
- Czemu?
- Jak mogłeś wpaść do tego basenu? - Zapytałem.
- Przecież zrobiłem to spejalnie. Musiałem coś wymyślić. - Powiedział Harry. - Dwaj piwo. Musimy to opić.
- Okej. - Poszedłem do lodówki a dziewczyny schodziły po schodach.
            *** Oczam Caroline ***
Skończyłam palić i zeszłyśmy na dół. Chłopcy właśnie skońzyli rozmawiać i Niall poszedł do lodówki.
- Dziewczyny chcecie piwo? - Zapytał Harry.
- Ja poproszę. - Powiedziała Natalie.
- A ty Caroline? Chcesz?
- Nie, dziękuję. - Gdzy to mówiłam akurat do domu weszli Louis, Liam i Zayn.
- Jak to tak można, no ja nie rozumiem! - Krzyczał Zayn. - Pić bez nas?
- Niall, weź jeszcze trzy. - Krzyczał Harry. Niall przyszedł do pokoju z sześcioma piwami. Tak na prawdę też chciałam się napić al nic nie mówiłam.
- Będę mogła wziąć od Ciebie łyka? - Zapytałam Harrgo.
- Tak, pewnie. - Powiedział Harry. Zayn podszedł do telewizora i włączył jakiś horror. Znowu strasznie się bałam. Harry zauważyl to i przytulił mnie. Wszyscy siedzieli na kanapie. Siedzieliśmy tak: Harry, ja, Louis, Zayn, Liam, Natlaie i Niall. Wspominałam chyba, że ta kanapa była bardzo duża. Pocałaowałam Harrego. Tak po prostu.
- Jak ty tak możesz Harry. Najpierw mówisz mi, że mnie kochasz, a teraz całujesz się z nią. Wiesz co? - Krzyczał Louis.
- Oj no Louis. Nie bądź zły. Wiesz, że Ciebie kocham najmocniej na świecie!
- A ja, wiesz co Harry! Dzięki! - Odezwałam się.
- No ale kochanie. Nie bądź zła. - Mówił Harry.
- No właśnie. Nie bądź i po prostu pogódź się z faktem, że Harry nigdy Cię nie pokocha. On kocha tylko mnie. - Mówił Louis śmiejąc się.
- Foch! - Krzyknęłam i usiadłam na fotel obok. Harry i Louis na złość mi, cały czas się przytulali, a Harry bardzo dobrze widział, że nie podoba mi się to. Skupiłam się jednak na oglądaniu filmu. Bałam się. Harry zauważył to, podszdł do mnie i przytulił.
- Już się nie bój. Jestem tu. - Szepnął mi na ucho.
- Dziękuję, że jesteś. - Powiedziałam.
- Chodz do nas na kanapę.
- Mhm. - Powiedziałam i usiedliśmy na kanapie. Niestety musiałam się dzielić Harrym, bo Louis był zazdrosny. Nie lubiłam tego. Skończył się jeden film i włączyliśmy drugi, tym razem komedię.
- STAĆ, NIE WŁĄCZAĆ! - Krzyknął Niall.
- Czemu? - Zapytaliśmy wsztyscy chórem.
- Muszę iść po jedzenie.
- O Jezu.. Ty głodomorze! No idź szybko. - Powiedział Liam. Niall pobiegł do kuchni i zaraz wrócił.
- Włączaj. - Powiedizał Niall po przyjściu. Zayn włączył. Spojrzałam na zegarek. Była 22:56.
- Jejku. Trochę już późno i powinnam iść spać.
- Poczekaj. On wszyscy zaraz będą się zbierać bo będą mówili, że są zmęczeni, zobaczysz. - Szeptał Harry.
- No okej. - Powiedziałam. Nie minęło nawet 15 minut a oni już zaczęli się zbierać. Wszyscy poszli do swoich pokojów i zostałam w końcu tylko ja i Harry. Posprzątaliśmy po imprezie i  poszliśmy do pokoju. Harry upił się na tyle, że gdy szedł to krzyczał : " KOCHAM CIĘ CAROLINE ! " Weszliśmy do pokoju, a ja oszłam do łazienki przebrać się w piżamę. Harry po prostu zdjął z siebie ciuchy, bo spał w bokserkach. Położyliśmy się obok siebie. On patrzył się na mnie a moje powieki powoli się zamykały.
- Kocham Cię. - Szepnął Harry. - Na prawdę.
- Ja ciebie też. - Przytuliłam go. - Dobranoc.
- Dobranoc. - Odowiedział i wtuleni w siebie zasnęliśmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz