czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 6.

Obudziłam się rano. Była 6:49. Zastanawiała mnie jedna rzecz. Gdzie jest Harry o tak wczesnej porze. Miałam 11 minut, żeby się wyszykować. Poszłam do łazienki. Ubrałam się i zeszłam na dół. Zobaczyłam Harrego w kuchni pakującego mi kanapki do plecaka. Przestraszyłam się, bo słyszałam, że nie umie gotować.
- Są dobre? Na pewno? Nie zatruję się?
- Nie, spokojnie. Liam je robił, przed wyjściem do sklepu. Powinny być dobre. - Uśmiechnął się. Spojrzałam na zegarek była 7:03
- FUCK! Autobus mi uciekł.
- Spokojnie, zawiozę Cię.
- Naprawdę? Dziękuję. - Pocałowałam go w policzek  i mocno przytuliłam.
- Ojojoj. Mała, troce lżej, bo mnie udusisz, a teraz chodź, jedziemy.
Jechaliśmy i śmaliśmy się. Nagle w radiu zaczęła lecieć jakaś piosenka. On podgłośnił. Leciała przez pewnien czas a on nagle zaczął śpiewać
" I know you've never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me."
Zaczęłam płakać.
- Co się stało? - Zapytał Harry - Śpiewałem to specjalnie dla Ciebie i nie wiem, czemu płaczesz.
- Bo to było piękne. Czyja to piosenka?
- One Direction.
- Skąś kojarzę tą nazwę.
- A, bo może, to piosenka mojego zespołu?
- A no tak, przepraszam Cię, nie bądź na mnie zły.
- Caroline, ty dobrze wiesz, że ja wszystko Ci wybaczę.
- Naprawdę? Och, uwielbiam Cię.
Dojechaliśmy do szkoły. Harry wysiadł z samochodu i otworzył mi drzwi. Wszyscy się na nas dziwnie patrzyli, ale teraz przynajmniej wiem dla czego. Przytulił mnie mocno do siebie.
- Harry, co ty robisz? Wszyscy się na nas patrzą.
- No i dobrze, niech się patrzą i Ci zazdroszczą. Ja i Niall przyjedziemy po Ciebie i Natalie po szkole i pojedziemy do nas.
-  Okej, ale ja będę musiała pojechać do domu, bo muszę się ogarnąć.
- No to pojedziemy do Ciebie, a ja pójdę z tobą. Niall z Natalie pojadą do domu, a ty jak się ogarniesz, to pójdziemy do nas. Dobrze?
- No okej. - Zgodziłam się. Harry mocno mnie przytulił i pocałował w policzek. Poszłam do szkoły. Nie skupiałam się na lekcjach bo nie mogłam przestać myślieć o Harrym. Powiedziałam Natalie co chłopcy planują na dziś i spędziłam z nią resztę czasu. Dwie godziny przed zakończeniem lekcji chciałam uciec ze szkoły, bo już chciałam przytulić Harrego. Chyba jednak coś do niego czuje, ale nie wiem czy on coś do mnie. Dwie godziny później :
- Harry!! - Rzuciłam się na niego.
- Mała spokojnie, zaraz mnie udusisz, aż tak mocno się za mną stęskniłaś?? - Zapytał z uśmiechem na twarzy.
- Taak!  Strasznie! !
- To co, jedziemy? - Zapytał.
- NIE! - Wydarł się Niall - Musimy poczekać na Natalie.
- No okej. Poczekamy. - Odpowiedział Harry.
               * Oczami Harrego*
Czekaliśmy na Natalie. Nie, że jej nie lubię, ale chciałem spędzić czas z Caroline sam na sam, bo chyba coś do niej czuje. Nagle przyszła Natalie i rzuciła sie na Niall'a.
- W końcu przyszłaś, jedziemy?? - Zapytał Harry.
- No, już jedziemy. - Odpowiedziała. Szybko wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz