Z wielkim bólem otworzyłam oczy. Gdy tylko zobaczyłam światło głowa zaczęła mi pękać. Spojrzałam na zegarek stojący na półce nocnej Harry ' ego. 6:07. No zajebiście. Poszłam do łazienki i wpuściłam wodę do wanny. W tym domu czułam się w sumie - jak u siebie. Może dla tego, zę spędzam w nim tak dużo czasu. Nie wiem. Zeszłam do kuchni, nikogo nie było na dole. W całym domu panowała przerażająca cisza. Na dworze jeszcze było ciemno. W sumie co się dziwić. Środek października. Zimno, ciemno i ponuro. Uwielbiam tą pogodę. Zacznie się wieczorne siedzenie na balkonie okryta kocem, pijąc gorące kakao. Za tym tęsknie. Nalałam wody do szklanki. Wsadziłam aspirynę do buzi i popiłam zimną wodą. Wróciłam na górę. Zdjęłam z siebie wszystko i weszłam do gorącej wody. Było mi tak przyjemnie.

" 6:30 a ja nie śpię.... GENIALNIE !! "
Dodałam wpis na tt razem ze zdjęciem. Siedziałam w wannie i myślałam o wszystkim.
Jak to będzie ? Że za każdym razem, kiedy będę chciała zobaczyć się z chłopakami, to zobaczę się z każdym ale nie z Harrym, bo on będzie mnie unikał ? Na razie jest fajnie. Jakoś nam idzie... Kogo ja oszukuje. Pomimo tego, że się kochamy wiem, że Taylor zaraz się w to wszystko wpierdoli i już nie będzie tak fajnie. Wyszłam z wody, ponieważ zrobiła się zimna. Owinęłam się w ręcznik i ruszyłam w stronę szafy Harry ' ego. Wyciągnęłam z niej pierwszą lepszą bluzę która sięgała mi do kolan. Z resztą, każda jego bluza sięgała mi do kolan. Ubrałam ją, do tego założyłam spodnie które miałam wczoraj na imprezie. Wzięłam telefon z szafki nocnej i spojrzałam na godzinę. 7:30. Chociaż godzina minęła. Zeszłam na dół. To jak burdel tam panował jest po prostu nie do opisania. Po całym dużym pokoju walały się butelki po piwach, plastikowe kubeczki po drinkach. W powietrzu unosiła się woń alkoholu i papierosów. Weszłam do kuchni. Dopiero teraz zauważyłam że każdy blat tam również jest brudny, rozlane coś na podłodze od czego i ona była klejąca i brudna. Jezu, wczoraj na serio aż tak dużo ludzi tutaj było i aż tak dobrze imprezowaliśmy ? W sumie to pamiętam prawie wszystko, ale nie pamiętam jak zasnęłam, w ogóle jak trafiłam na górę do łóżka. Podrapałam się po głowie. Wróciłam jeszcze szybko na górę. Wyjęłam z torebki słuchawki i wróciłam na dół. Wyjęłam telefon z tylnej kieszeni spodni... W sumie to chciałam wyjąć. Bo zamiast na telefon natknęłam się na jakieś woreczki. Wyciągnęłam je. Spojrzałam i nagle wszystko mi się przypomniało. Niall, taras, płacz, narkotyki, kłamstwo. Drugą ręką złapałam się za Głowę a woreczki szybko schowałam na swoje wcześniejsze miejsce. Z drugiej kieszeni wyjęłam telefon, włożyłam słuchawki w uszy i zaczęłam sprzątać. Po dwóch i pół godzinach sprzątania w końcu dom wyglądał jak dom a nie jak..... schronisko dla bezdomnych ? Chyba tak. Otworzyłam jeszcze wszystkie okna aby się przewietrzyło. Zaburczało mi w brzuchu. No tak. Prawie 10 a ja jeszcze nic nie jadłam. Wszyscy cały czas spali. Podeszłam do lodowki. Wyciągnęlam z niej wszystkie składniki potrzebne do naleśników. Do tego wyciągnęłam jeszcze mąkę i mleko i za chwilę naleśniki były już gotowe. Zaparzyłam sobie jeszcze kawę, wyjęłam Nutelle, nałożyłam dwa na talerz i zaczęłam jeść. Chwile potem na dole zjawili się wszyscy oprócz Niall ' a i Natalie.
- Hej skarbie. - Powiedział do mnie Harry i nie zwracając uwagi na innych podszedł do apteczki, wyjął aspirynę, nalał do szklanki wody i popił tabletkę, którą wcześniej wsadzil do buzi.- O jezu, moja głowa, pęka.
- Ekhem, Harry, my też tu jesteśmy - Odchrząknęła Perrie.
- Och, hej. - Uśmiechnął się do nich. - Pozwolicie, ze wrócę teraz na górę się jeszcze położę. Mam straaasznego kaca.
- Okej Harry, ale pamiętaj, ze za dwie godziny musimy jechać, bo już 11. - Powiedział Liam.
- Tylko dwie godziny ?
- Tak. - Odezwał się Louis.
- Caroline, przyjdź zaraz do mnie, prosze. - Spojrzał na mnie Harry.
- Dobrze, tylko pójdę sprawdzić co u Natlie i Niall ' a . - Harry machnął głowa i ulotnił się.
Skończyłam pić kawę i skierowałam się do pokoju, do Harry' ego. - Co chciałeś kochanie ? - Zapytałam wchodzac do pokoju.
- Chciałem sie do ciebie poprzytulac bo zobaczymy sie dopiero o 18.
- 5 godzin bez ciebie ? Nie przeżyję. - Stałam koło łóżka. harry poklepał miejsce obok siebie.Położyłam się do niego.
- Kocham cię Caroline, wiesz o tym ? - Zapytał.
- Nie jestem pewna. Dajesz mi za mało miłości - próbowałam go zdenerwować.
- Za mało ? - Zapytał lekko poddenerwowany. - Skoro uważasz , że zamało, to dzisiaj po twoim bankiecie urodzinowym jedziemy do mnie. Będziemy sami. Wieczorem zobaczysz jak mocno cie kocham, obiecuję - Mówiąc to patrzył mi w oczy tak jak by chciał mnie zabić.
- Wierzę ci, spokojnie. - Uspokoiłam go.
- Wieczorem i tak zobaczysz. Nie odpuszcze. Mówisz, ze cię nie kocham, to ja ci udowodnię, ze sie mylisz. - Dokończył. Leżałam na jego torsie, a on całował mnie w glowę. Nagle zadzwonił telefon Harry'ego.
*** Oczami Harry'ego ***
*** Rozmowa ***
- Halo ?
- Kochanie? Gdzie jesteś ?
- Mama!
- Gdzie jestes ?
- W domu.
- W Londynie ?
- Nie, we wspólnym.
- Aha, to ja i Robin będziemy u ciebie za jakąś godzinkę, bo jesteśmy akurat w Londynie ?
- Mamo, dzisiaj ?
- Tak.
- Ale mnie za dwie godziny nie będzie w domu. Moze zobaczymy się wieczorem.
- Dobrze, oczywiście. Ja i Robin zostajemy w Londynie do poniedziałku. Jak coś, daj znać.
- Okej, to widzimy się wieczorem ?
- Tak.
- Dobra mamuś, kończę.
- No papa synek. Kocham cię.
- Ja Ciebie też mamo.
*** Koniec rozmowy***
- Mama ? - Zapytała Caroline.
- Tak. Pojawi się wieczorem na twoim bankiecie. Znaczy ona jeszcze tego nie wie, ale jej powiem.
- Uhu ! Poznam teściową ! - powiedziała z ironią.
- Nie martw się, nie jest zła. Pokocha cię, serio. - Mówił Harry z powagą. Podniosłam się z łóżka. - Gdzie idziesz ? - Zapytałem.
*** Oczami Caroline ***
- Do Niall ' a. Muszę iść zobaczyć co z nim. - Od powiedziałam i wyszłam z pokoju. Skierowałam się do pokoju naprzeciwko. Zapukałam. Nikt nie otwierał.Zapukalm jeszcze raz. Zero. Nacisnęłam na Klamkę. Na szczęście otwarte. Niall i Natalie cały czas spali.
- Kochani, wstawajcie. Naleśniki czekają na dole. - podeszłam do jego łóżka i usiadłam na jego skraju .
- Caroline, idź stąd proszę. - jęczała Natalie - Głowa mi pęka. - dojęczała zaraz.
- Wstawajcie już ! Niall, za godzinę wyjeżdżacie.
- JUŻ TYLKO GODZINA ? - Szybko się podniósł i chciał wyjść z pod kołdry ale coś a raczej ktoś, bo Niall Junior mu na to nie pozwolił.
- Caroline, czy ty możesz?
- Tak już wychodzę. Widać, ze w nocy dobrze się bawiliście. - Zaśmiałam się pod nosem i wyszłam. Z powrotem wróciłam do pokoju Harry'ego. On stał przy szafie i wybierał jakieś ciuchy.
- To co kochanie. - Skierowałam się w jego stronę. - Dzisiaj, u ciebie, ja i ty, sami i nikt nam nie przeszkodzi? - Podeszląm do niego. On złapał mnie w pasie a ja założyłam ręce na jego kark.
- Nikt ani nic. W sumie, mamy jeszcze godzinę, to zdążymy. - Uśmiechnął się.
- Ale ktoś nam jeszcze przeszkodzi, nie teraz. Wieczorem, prosze. - Pocałowałam go.
- Kochanie? A ty masz jakiś tatuaż ? - Harry zapytał nagle.
- Nie, skarbie nie mam, bo nie jestem pełnoletnia, przypominam ci, ze mam dopiero 17 lat.
- A chcesz mieć ?
- Taak. - Uśmiechnęłam się w duchu - O tutaj - wskazałam na biodro - małe kolorowe piorko, od zawsze o takim marzę. - Powiedziałam.
- A co ty na to, żebyśmy jutro pojechali i ty sobie takie zrobisz, a ja też zrobię sobie coś nowego? - Zapytał.
- Ale ja nie jestem pełnoletnia i...
- No i co z tego ? Jedziesz z HARRY'M STYLES ' EM, muszą ci go zrobić - prawie wykrzyczał swoje imię i nazwisko.
- Styles, kurwa, nie musisz krzyczeć, wiemy jak się nazywasz, ale ok, pojadę z tobą jutro.
- Dziękuję kochanie. - Pocałował mnie w polik.
*** 4 godziny później ***
- Vic, schodz szybciej, wszyscy już tylko na nas czekają. - Pośpiszałam moją siostre, która wczoraj po imprezie ( nie wiem jakim cudem i nie wiem w jakim stanie wylądowała w domu )
- Idę, idę. - Wchodziła do przedpokoju mówiąc to. Oby dwie spojrzałyśmy w lustro.
- Siostra,wygladamy zajebiscie. - spojrzalysmy na siebie i oby dwie zaczelysmy sie smiac.
Ktos zwtrabil pod domem - dobra,lecimy- powiedzialam i oby dwie za chwile bylysmy w dlugiej limuzynie.
Niestety, byłyśmy w niej same.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wyszedł trochę nie taki jaki bym chciała,ale jest.
Nastepny dodam dopiero po
Halloween
pozderk i komentujcie;
)

" 6:30 a ja nie śpię.... GENIALNIE !! "
Dodałam wpis na tt razem ze zdjęciem. Siedziałam w wannie i myślałam o wszystkim.
Jak to będzie ? Że za każdym razem, kiedy będę chciała zobaczyć się z chłopakami, to zobaczę się z każdym ale nie z Harrym, bo on będzie mnie unikał ? Na razie jest fajnie. Jakoś nam idzie... Kogo ja oszukuje. Pomimo tego, że się kochamy wiem, że Taylor zaraz się w to wszystko wpierdoli i już nie będzie tak fajnie. Wyszłam z wody, ponieważ zrobiła się zimna. Owinęłam się w ręcznik i ruszyłam w stronę szafy Harry ' ego. Wyciągnęłam z niej pierwszą lepszą bluzę która sięgała mi do kolan. Z resztą, każda jego bluza sięgała mi do kolan. Ubrałam ją, do tego założyłam spodnie które miałam wczoraj na imprezie. Wzięłam telefon z szafki nocnej i spojrzałam na godzinę. 7:30. Chociaż godzina minęła. Zeszłam na dół. To jak burdel tam panował jest po prostu nie do opisania. Po całym dużym pokoju walały się butelki po piwach, plastikowe kubeczki po drinkach. W powietrzu unosiła się woń alkoholu i papierosów. Weszłam do kuchni. Dopiero teraz zauważyłam że każdy blat tam również jest brudny, rozlane coś na podłodze od czego i ona była klejąca i brudna. Jezu, wczoraj na serio aż tak dużo ludzi tutaj było i aż tak dobrze imprezowaliśmy ? W sumie to pamiętam prawie wszystko, ale nie pamiętam jak zasnęłam, w ogóle jak trafiłam na górę do łóżka. Podrapałam się po głowie. Wróciłam jeszcze szybko na górę. Wyjęłam z torebki słuchawki i wróciłam na dół. Wyjęłam telefon z tylnej kieszeni spodni... W sumie to chciałam wyjąć. Bo zamiast na telefon natknęłam się na jakieś woreczki. Wyciągnęłam je. Spojrzałam i nagle wszystko mi się przypomniało. Niall, taras, płacz, narkotyki, kłamstwo. Drugą ręką złapałam się za Głowę a woreczki szybko schowałam na swoje wcześniejsze miejsce. Z drugiej kieszeni wyjęłam telefon, włożyłam słuchawki w uszy i zaczęłam sprzątać. Po dwóch i pół godzinach sprzątania w końcu dom wyglądał jak dom a nie jak..... schronisko dla bezdomnych ? Chyba tak. Otworzyłam jeszcze wszystkie okna aby się przewietrzyło. Zaburczało mi w brzuchu. No tak. Prawie 10 a ja jeszcze nic nie jadłam. Wszyscy cały czas spali. Podeszłam do lodowki. Wyciągnęlam z niej wszystkie składniki potrzebne do naleśników. Do tego wyciągnęłam jeszcze mąkę i mleko i za chwilę naleśniki były już gotowe. Zaparzyłam sobie jeszcze kawę, wyjęłam Nutelle, nałożyłam dwa na talerz i zaczęłam jeść. Chwile potem na dole zjawili się wszyscy oprócz Niall ' a i Natalie.
- Hej skarbie. - Powiedział do mnie Harry i nie zwracając uwagi na innych podszedł do apteczki, wyjął aspirynę, nalał do szklanki wody i popił tabletkę, którą wcześniej wsadzil do buzi.- O jezu, moja głowa, pęka.
- Ekhem, Harry, my też tu jesteśmy - Odchrząknęła Perrie.
- Och, hej. - Uśmiechnął się do nich. - Pozwolicie, ze wrócę teraz na górę się jeszcze położę. Mam straaasznego kaca.
- Okej Harry, ale pamiętaj, ze za dwie godziny musimy jechać, bo już 11. - Powiedział Liam.
- Tylko dwie godziny ?
- Tak. - Odezwał się Louis.
- Caroline, przyjdź zaraz do mnie, prosze. - Spojrzał na mnie Harry.
- Dobrze, tylko pójdę sprawdzić co u Natlie i Niall ' a . - Harry machnął głowa i ulotnił się.
Skończyłam pić kawę i skierowałam się do pokoju, do Harry' ego. - Co chciałeś kochanie ? - Zapytałam wchodzac do pokoju.
- Chciałem sie do ciebie poprzytulac bo zobaczymy sie dopiero o 18.
- 5 godzin bez ciebie ? Nie przeżyję. - Stałam koło łóżka. harry poklepał miejsce obok siebie.Położyłam się do niego.
- Kocham cię Caroline, wiesz o tym ? - Zapytał.
- Nie jestem pewna. Dajesz mi za mało miłości - próbowałam go zdenerwować.- Za mało ? - Zapytał lekko poddenerwowany. - Skoro uważasz , że zamało, to dzisiaj po twoim bankiecie urodzinowym jedziemy do mnie. Będziemy sami. Wieczorem zobaczysz jak mocno cie kocham, obiecuję - Mówiąc to patrzył mi w oczy tak jak by chciał mnie zabić.
- Wierzę ci, spokojnie. - Uspokoiłam go.
- Wieczorem i tak zobaczysz. Nie odpuszcze. Mówisz, ze cię nie kocham, to ja ci udowodnię, ze sie mylisz. - Dokończył. Leżałam na jego torsie, a on całował mnie w glowę. Nagle zadzwonił telefon Harry'ego.
*** Oczami Harry'ego ***
*** Rozmowa ***
- Halo ?
- Kochanie? Gdzie jesteś ?
- Mama!
- Gdzie jestes ?
- W domu.
- W Londynie ?
- Nie, we wspólnym.
- Aha, to ja i Robin będziemy u ciebie za jakąś godzinkę, bo jesteśmy akurat w Londynie ?
- Mamo, dzisiaj ?
- Tak.
- Ale mnie za dwie godziny nie będzie w domu. Moze zobaczymy się wieczorem.
- Dobrze, oczywiście. Ja i Robin zostajemy w Londynie do poniedziałku. Jak coś, daj znać.
- Okej, to widzimy się wieczorem ?
- Tak.
- Dobra mamuś, kończę.
- No papa synek. Kocham cię.
- Ja Ciebie też mamo.
*** Koniec rozmowy***
- Mama ? - Zapytała Caroline.
- Tak. Pojawi się wieczorem na twoim bankiecie. Znaczy ona jeszcze tego nie wie, ale jej powiem.
- Uhu ! Poznam teściową ! - powiedziała z ironią.
- Nie martw się, nie jest zła. Pokocha cię, serio. - Mówił Harry z powagą. Podniosłam się z łóżka. - Gdzie idziesz ? - Zapytałem.
*** Oczami Caroline ***
- Do Niall ' a. Muszę iść zobaczyć co z nim. - Od powiedziałam i wyszłam z pokoju. Skierowałam się do pokoju naprzeciwko. Zapukałam. Nikt nie otwierał.Zapukalm jeszcze raz. Zero. Nacisnęłam na Klamkę. Na szczęście otwarte. Niall i Natalie cały czas spali.
- Kochani, wstawajcie. Naleśniki czekają na dole. - podeszłam do jego łóżka i usiadłam na jego skraju .
- Caroline, idź stąd proszę. - jęczała Natalie - Głowa mi pęka. - dojęczała zaraz.
- Wstawajcie już ! Niall, za godzinę wyjeżdżacie.
- JUŻ TYLKO GODZINA ? - Szybko się podniósł i chciał wyjść z pod kołdry ale coś a raczej ktoś, bo Niall Junior mu na to nie pozwolił.
- Caroline, czy ty możesz?
- Tak już wychodzę. Widać, ze w nocy dobrze się bawiliście. - Zaśmiałam się pod nosem i wyszłam. Z powrotem wróciłam do pokoju Harry'ego. On stał przy szafie i wybierał jakieś ciuchy.
- To co kochanie. - Skierowałam się w jego stronę. - Dzisiaj, u ciebie, ja i ty, sami i nikt nam nie przeszkodzi? - Podeszląm do niego. On złapał mnie w pasie a ja założyłam ręce na jego kark.
- Nikt ani nic. W sumie, mamy jeszcze godzinę, to zdążymy. - Uśmiechnął się.
- Ale ktoś nam jeszcze przeszkodzi, nie teraz. Wieczorem, prosze. - Pocałowałam go.
- Kochanie? A ty masz jakiś tatuaż ? - Harry zapytał nagle.
- Nie, skarbie nie mam, bo nie jestem pełnoletnia, przypominam ci, ze mam dopiero 17 lat.
- A chcesz mieć ?
- Taak. - Uśmiechnęłam się w duchu - O tutaj - wskazałam na biodro - małe kolorowe piorko, od zawsze o takim marzę. - Powiedziałam.
- A co ty na to, żebyśmy jutro pojechali i ty sobie takie zrobisz, a ja też zrobię sobie coś nowego? - Zapytał.
- Ale ja nie jestem pełnoletnia i...
- No i co z tego ? Jedziesz z HARRY'M STYLES ' EM, muszą ci go zrobić - prawie wykrzyczał swoje imię i nazwisko.
- Styles, kurwa, nie musisz krzyczeć, wiemy jak się nazywasz, ale ok, pojadę z tobą jutro.
- Dziękuję kochanie. - Pocałował mnie w polik.
*** 4 godziny później ***
- Vic, schodz szybciej, wszyscy już tylko na nas czekają. - Pośpiszałam moją siostre, która wczoraj po imprezie ( nie wiem jakim cudem i nie wiem w jakim stanie wylądowała w domu )
- Idę, idę. - Wchodziła do przedpokoju mówiąc to. Oby dwie spojrzałyśmy w lustro.
- Siostra,wygladamy zajebiscie. - spojrzalysmy na siebie i oby dwie zaczelysmy sie smiac.
Ktos zwtrabil pod domem - dobra,lecimy- powiedzialam i oby dwie za chwile bylysmy w dlugiej limuzynie.
Niestety, byłyśmy w niej same.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wyszedł trochę nie taki jaki bym chciała,ale jest.
Nastepny dodam dopiero po
Halloween
pozderk i komentujcie;
)
Świetny! Naprawdę pisz dalej i dodaj jak najszybciej!!! :D
OdpowiedzUsuńboże jest świetny!!!!! :D
OdpowiedzUsuńKocham tego bloga <3
Pisz dalej jak najszybciej :)
Ty chcesz zginąć?! Przeczytałam twoje opo w około 2h i stwierdzam, że jest zajebiste ;) Ja też pisze blogi i zapraszam do sb http://wygralamnowezyciekiedy.blogspot.com/ , http://my-life-my-choise.blogspot.com/ i http://opoo1d.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY BLOG ! KOCHAAAAM ! <3 PRZECZYTAŁAM GO W PRAWIE 3 H XDD KOCHAMMMM <3
OdpowiedzUsuń