wtorek, 19 lutego 2013

Rozdział 15. KOMENTUJCIE!!

/ Rozmowa z Louisem /
- Halo, Louis?
- Nie, to ja Eleanor.
- O, to nawet lepiej. Mam sprawe.
- Do mnie, Louisa czy do mnie i do Louisa?
- Do was.
- Słucham, co się stało?
- Czy może cie zaraz przyjechać do domu Caroline? Ona was potrzebuje.
- Okej, pewnie, niedługo będziemy.
- Dziękuję.
- A co się właściwie stało??
- Wszystkiego dowiecie się, jak przyjedziecie.
- Okej, to do zobaczenia.
- Pa.
/ Koniec rozmowy /
Gdy odłożyłem telefon zobaczyłem, że na stoliku leży koperta z napisem " DO CAROLINE ! " Otworzyłem ją i zacząłem czytać
" Droga Córeczko !
Jeśli to czytasz, to znaczy, że albo już jestem w szpitalu albo już tam na górze. Chcę tylko żebyś wiedziała, że Cię kochałam, będe kochać i kocham. Moje serce dla Ciebie nigdy nie przestanie bić. Błagam Cię, nie popełniaj tego samego błędu co ja. Przepraszam Cię. Może jeszcze kiedyś będę miała szansę Ci to wyjaśnić.
PS. Dbaj o Harrego, będziecie mieli ładnie dzieci. Kocham Cię.
                                                                                Mama. "
Zamurowało mnie. Nie wiedziałem, co mam robić. Czy iść i dać jej ten list, czy poczekać aż się ogarnie. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Szybko podeszłem, aby otworzyć drzwi. Przed nimi ukazali sie Louis i Eleanor.
- No hejo bracie. Co ty taki smutny?? - Zapytał Louis.
- Wejdziecie??
- Dzięki. - Powiedziała El dając mi swój płaszczyk.
- Zapraszam, wejdzcie. Rozgoście się. Może chcecie coś do picia??
- Ja poproszę Cole. - Powiedziała El.
- A ja wodę gazowaną.
- Okej. - Rzuciłem i wyszłem z pokoju. Nalałem im pić a przy okazji zrobiłem sobie i Caroline herbatę.
- To co tam u was? - Usłyszałem Louisa wydzierającego się z salonu. Wziąłem herbate i poszłem do nich.
- U nas. Masakra.
- A co się stało? - Zapytała El popijając Cole.
- Zaczekajcie, zaraz przyjdę. Muszę pójść na chwilkę na górę, do Caroline. Muszę zobaczyć jak się czuje.
- Mhm. - Odpowiedzieli zgodznie. Ja szybko pobiegłem po schodzch na górę. Otworzyłem lekko drzwi.
- Kochanie, śpisz?
- Nie. Obiecałeś, że zaraz wrócisz. Gdzie byłeś?
- Czekałem na El i Louisa bo przyjechali. Może zejdziez na dół?
- Nie, okej.
- Proszę, mam tu coś dla Ciebie. - Wręczyłęm jej list.
- Co to ?
- Otwórz to zobaczysz.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dalej napiszę wam później. KOMENTUJCIE, PROSZĘ. NAWET ZWYKŁY UŚMIESZEK DAJE DUŻO.

3 komentarze:

  1. Fajny, tylko szkoda, że taki krótki. Czekam na następny. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie ♥
    Czekam na next :) ;*
    ~Loczek

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny czekam na część drugą :D

    OdpowiedzUsuń