Obudziłam sie rano. Była 7.00. Czułam że dzisiaj wydarzy się coś wspaniałego, ponieważ szłam do nowej szkoły. A najlepsze było to że szłam do niej razem z Natalie. Byłam bardzo szczęśliwa, że ide do nowej szkoły bo w tamtej wszcy mnie hejtowali po tym jak zerwałam z Jacobem (najładniejszy i najpopularniejszy w szkole.) Nagadał wszystkim jakieś bzdury, że kochałam go tylko za kase i wszyscy się ode mnie odwrócili oprócz Natalie. Zerwałąm z nim dla tego, że po prostu uważałam że do sieie nie pasujemy. Ale nie chce już tam tego wspominać po prostu cieszę się że ide do nowej szkoły. Miałam bardzo duży dom dlatego łazienkie i garderobe miałam własne. Wstałam z łóżka i poszłam wziąć prysznic. Wyszłam z pod prysznica i poszłam prostować włosy. Poszłąm do garderoby i ubrałam się w to : http://www.google.com/imgres?um=1&hl=pl&sa=N&tbo=d&biw=1311&bih=618&tbm=isch&tbnid=Nf3t35T4hvLLKM:&imgrefurl=http://www.kotek.pl/bloxlite/0,110557,8294075.html%3FblogName%3Dcrazy-day%26year%3D2012%26month%3D08%26title%3Dstroje_galowe__rozpoczecie_roku_szkolnego%26counter%3D1&docid=SLuCblqVHV2MHM&imgurl=http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/03/18/8747c994f7.jpg&w=640&h=547&ei=ckG7UP36CsaQ4gTN1oDYDg&zoom=1&iact=rc&dur=1&sig=118028475874199632604&page=2&tbnh=134&tbnw=185&start=22&ndsp=30&ved=1t:429,r:22,s:0,i:156&tx=127&ty=52
Zeszłam na dół. Zobaczyła mnie mama i powiedziała
- Ulala. Kogo ja tu widze. Moją piękną księżnicze. Siadaj masz już śniadanie.
- Mamo nie przesadzaj.
Spojrzałam na zegarek a tam już 9:00 a o 10:00 byłam umówiona z Natalie pod szkołą. Zjadłam śniadanie i wysłałam SMS-a do Natalie " Spotkamy się o 13 w parku koło fontanny bo idziemy na szluga." Nie chciałam jej tego mówić przy szkole bo nie chciałam żeby ktoś się dowiedział, że palę. Wiedziała tylko ona. Nie wiem czy doszedł bo nie spojrzałam i od razu wybiegłam. Ledwo co zdążyłam bo do szkoły miałam prawie godzinę drogi. Spotkałyśmy się pod szkołą i weszłyśmy do środka. Pani dyrektor coś tam gadała. Nie wiem nie słuchałam jej bo Natalie pokazała mi że pani która siedziała przed nami miała różowe majtki w misie. Nie wytrzymałam ze śmiechu. Po przemowie pani dyrektor poszłyśmy do sali żeby poznać naszą wychowawczynie. Wydała się spoko. Zakończyła słowami " to co widzimy się jutro" i wszyscy wybiegli z sali . Poszłam do domu. Przebrałam się w to http://www.google.com/imgres?um=1&hl=pl&sa=N&tbo=d&biw=1311&bih=618&tbm=isch&tbnid=9CZyi8w3PQZ2nM:&imgrefurl=http://domi-i-doma.blog.onet.pl/&docid=vMoYtovMj_OhQM&imgurl=http://republika.pl/blog_fx_5039878/7816668/tr/stroj_nr_4.jpg&w=400&h=400&ei=OUa7UNWrN7OK4gTSvoCIAg&zoom=1&iact=hc&vpx=168&vpy=2&dur=110&hovh=225&hovw=225&tx=70&ty=34&sig=118028475874199632604&page=2&tbnh=138&tbnw=138&start=27&ndsp=33&ved=1t:429,r:53,s:0,i:249 Wyszłam z domu. Była 12:00. Doszłam do parku. Była za dwie trzynasta. Zapaliłam. Nagle ktoś złapał mnie za biodra. Obróciłam się i zbaczyłam tam znajomą twarz.
- Caroline!
- Znamy się??
- To ja Liam. Kolega z imprezy. Pamiętasz?
- Liam? To ty? Naprawde? Wow! Ale się zmieniłeś!!
- Ty też. Co tam u Ciebie?? Widzę, że wyładniałaś. - Powiedział Liam.
- Ta jasne wyładniałam. Nie wierzę Ci, nie ładnie kłamać.!! Ale co ty tu w ogóle robisz?? - Zapytałam.
- Dostałem SMS-a od Ciebie dzisiaj rano że w tym dokładnie miejscu mamy się spotkać o to przyszedłem. Ale wiesz że nie ładnie palić.
- Wiem.
Spędziliśmy razem całe popołudnie. Byla już godzina 21 i musiałam wracać
- Liam ja już muszę wracać. Zaraz mam autobus do domu a o 22 mam być w domu za godzine. Mieszkam trochę poza miastem i mam dobrą godzinę drogi do domu.
- Zaczekaj, odwiozę Cię.
-Nie no coś ty, za daleko masz.
- A gdzie mieszkasz? - Zapytał i sojrzał mi prosto w oczy swoimi brązowymi paczydełkami.
- Za Londynem w Brentwood
- Oo.. to tak jak ja. Zawioze Cię, proszę mogę?
-No pewnie!!
Przytuliłam go. Wsiedliśmy do samochodu i odwiózł mnie pod sam dom.Była 21:50. Miałam jeszcze 10 minut.
- A ty gdzie mieszkasz? - Zapytałam.
- Jakieś 2 minuty z tąd.
- Naprawde?? Od kiedy tu mieszkasz?
- Od 2 lat. A ty?
- Od pół miesiąca. Przepraszam Cię ale muszę iść. Paa.- Przytuliłam go i wbiegłam do domu. Liam jeszcze coś krzyczał o jutrze ale tak naprawde usłyszałam tylko pa i weszłam do domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak się podoba rozdział number 1 ? PISZCIE KOMENTARZE!! <33
Zeszłam na dół. Zobaczyła mnie mama i powiedziała
- Ulala. Kogo ja tu widze. Moją piękną księżnicze. Siadaj masz już śniadanie.
- Mamo nie przesadzaj.
Spojrzałam na zegarek a tam już 9:00 a o 10:00 byłam umówiona z Natalie pod szkołą. Zjadłam śniadanie i wysłałam SMS-a do Natalie " Spotkamy się o 13 w parku koło fontanny bo idziemy na szluga." Nie chciałam jej tego mówić przy szkole bo nie chciałam żeby ktoś się dowiedział, że palę. Wiedziała tylko ona. Nie wiem czy doszedł bo nie spojrzałam i od razu wybiegłam. Ledwo co zdążyłam bo do szkoły miałam prawie godzinę drogi. Spotkałyśmy się pod szkołą i weszłyśmy do środka. Pani dyrektor coś tam gadała. Nie wiem nie słuchałam jej bo Natalie pokazała mi że pani która siedziała przed nami miała różowe majtki w misie. Nie wytrzymałam ze śmiechu. Po przemowie pani dyrektor poszłyśmy do sali żeby poznać naszą wychowawczynie. Wydała się spoko. Zakończyła słowami " to co widzimy się jutro" i wszyscy wybiegli z sali . Poszłam do domu. Przebrałam się w to http://www.google.com/imgres?um=1&hl=pl&sa=N&tbo=d&biw=1311&bih=618&tbm=isch&tbnid=9CZyi8w3PQZ2nM:&imgrefurl=http://domi-i-doma.blog.onet.pl/&docid=vMoYtovMj_OhQM&imgurl=http://republika.pl/blog_fx_5039878/7816668/tr/stroj_nr_4.jpg&w=400&h=400&ei=OUa7UNWrN7OK4gTSvoCIAg&zoom=1&iact=hc&vpx=168&vpy=2&dur=110&hovh=225&hovw=225&tx=70&ty=34&sig=118028475874199632604&page=2&tbnh=138&tbnw=138&start=27&ndsp=33&ved=1t:429,r:53,s:0,i:249 Wyszłam z domu. Była 12:00. Doszłam do parku. Była za dwie trzynasta. Zapaliłam. Nagle ktoś złapał mnie za biodra. Obróciłam się i zbaczyłam tam znajomą twarz.
- Caroline!
- Znamy się??
- To ja Liam. Kolega z imprezy. Pamiętasz?
- Liam? To ty? Naprawde? Wow! Ale się zmieniłeś!!
- Ty też. Co tam u Ciebie?? Widzę, że wyładniałaś. - Powiedział Liam.
- Ta jasne wyładniałam. Nie wierzę Ci, nie ładnie kłamać.!! Ale co ty tu w ogóle robisz?? - Zapytałam.
- Dostałem SMS-a od Ciebie dzisiaj rano że w tym dokładnie miejscu mamy się spotkać o to przyszedłem. Ale wiesz że nie ładnie palić.
- Wiem.
Spędziliśmy razem całe popołudnie. Byla już godzina 21 i musiałam wracać
- Liam ja już muszę wracać. Zaraz mam autobus do domu a o 22 mam być w domu za godzine. Mieszkam trochę poza miastem i mam dobrą godzinę drogi do domu.
- Zaczekaj, odwiozę Cię.
-Nie no coś ty, za daleko masz.
- A gdzie mieszkasz? - Zapytał i sojrzał mi prosto w oczy swoimi brązowymi paczydełkami.
- Za Londynem w Brentwood
- Oo.. to tak jak ja. Zawioze Cię, proszę mogę?
-No pewnie!!
Przytuliłam go. Wsiedliśmy do samochodu i odwiózł mnie pod sam dom.Była 21:50. Miałam jeszcze 10 minut.
- A ty gdzie mieszkasz? - Zapytałam.
- Jakieś 2 minuty z tąd.
- Naprawde?? Od kiedy tu mieszkasz?
- Od 2 lat. A ty?
- Od pół miesiąca. Przepraszam Cię ale muszę iść. Paa.- Przytuliłam go i wbiegłam do domu. Liam jeszcze coś krzyczał o jutrze ale tak naprawde usłyszałam tylko pa i weszłam do domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak się podoba rozdział number 1 ? PISZCIE KOMENTARZE!! <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz